moje zycie na emigarcji
Kategorie: Wszystkie | Emigracja | Foto | Mediolan | Przepisy | Rozne
RSS
poniedziałek, 08 lutego 2010

 

Ostatnio w Mediolanie pogoda jest bardzo w przyslowiowa kratke. Raz swieci slonce a raz np. w piatek sniezyca i zawierucha. Mam juz dosc zimy. Chce wiosny i slonca. Temperatura na zewnatrz nie zacheca do spacerow wiec oddaje sie ostatnio gotowaniu i pieczeniu z malymi przerywnikami na silownie.

 

Dzis u mnie na stole kroluje Signor Basilico

("Pasta al pesto" - przepis na http://piattodipasta.blox.pl)

 

 

sobota, 06 lutego 2010
piątek, 05 lutego 2010

 

Piazza Duomo to praktycznie serce Mediolanu. Na placu kroluje katedra Sw. Marii (Duomo), ktora niewatpliwie jest jedna z najwazniejszych atrakcji turystycznych miasta.

Budowa katedry trawala az siedem wiekow i mozna powiedziec, ze ciagle trwa. No moze nie tak jak Sagrada Familia w Bracelonie, ale od czasu do czasu cos tam remontuja i ulepszaja. W zwiazku z tym w Mediolanie popularne jest powiedzenie: "fabbrica del duomo" tzn. "fabryka katedry" i uzywa sie go w przypadku gdy cos za dlugo trwa.

 

 

 

Madonnina

 

 

 

 

 

środa, 03 lutego 2010

Znowu upieklam chleb. Przepis zaczerpniety od Liski z "Pracowni wypiekow".  Chlebek wyszedl mi bardzo smaczyny, z chrupiaca skorka, nie za duzy i nie za maly, taki w sam raz. Chcialabym wyprobowac wszytskie jej chleby. Oczywiscie zaczelam od tych najlatwiejszych i przede mna jeszcze daleka droga...

 Jasny, pszenny chleb

 
Skladniki:

  •  500 g maki pszennej
  • 350 g wody
  • 1, 5 lyzeczki soli (10 g)
  • 10 g drozdzy


Wykonanie:

 
Wszystkie składniki wsypac do miski i wymieszac łyzka przez 30 sekund.
Miske przykryc i odstawic na 12-18 godzin.
Nastepnie przełozyc ciasto na oproszona maka stolnice, złozyc je na pol. Przełozyc na sciereczke obsypana maka i zostawic do wyrastania (do tego celu uzywam durszlaka, tzn ciasto wraz ze scierka przekaldam do durszlaka)
Odstawiam do wyrosniecia na ok. 1 godzine.

Piekarnik rozgrzac do temperatury 230 ° C, przy braku kamienia do pieczenia, wkladm wylozona papierem do pieczenia balche. Wyrosniety chleb przekladam na goraca blache.
Po 10 minutach, zmniejszam temperature do 210 ° C i pieke przez kolejne 30 (przepis Liski podaje 25-40 minut). Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.

 Chlebek w piecu:

 

 Efekt:

 

 

 

poniedziałek, 01 lutego 2010

Filmik stary, ale wciaz aktualny  

i przede wszystkim tak

to naprawde wyglada.

 

 

 

 

 

Chleb

"Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,
Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,
Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży
Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta.

Gdy wedle doświadczenia niechybnych probieży,
Nazajutrz ugniot miary właściwej dorasta,
Pierzyną ciepłą kryje pulchne ciało ciasta,
Kędy cierpliwie pory wypieku doleży.

I uklepawszy w płaskie półkule miąższ miękki
W gorący piec je wsuwa na długiej kociubie,
Skąd roztaczając zapach kuszący i miły

Wychodzą wnet pożywne, razowe bochenki,
Brunatne i okrągłe - ku piekarki chlubie -
Jak widnokrąg zoranych pól, co chleb zrodziły."

Leopold Staff

 

"Chleb razowy z miodem i lawenda"  

przepis zaczerpniety z "Pracownia wypiekow"


 

Jak zapewiniala autorka bloga, chleb jest bardzo latwy i w sam raz dla poczatkujacych piekarek (takich jak ja). Swietnie pasuje do serow typu brie.

 

Skaldniki:

  • 300 g maki pszennej razowej (uzylam farina integarale)
  • 200 g maki pszennej (uzylam farina di grano tenero tipo "00")
  • 10 g swiezych drozdzy
  • 10 g soli (uwazam, ze mozna troszke wiecej)
  • 350 g wody
  • 1 lyzka kwiatow swiezych lub suszonych lawendy (ja akurat mialm suszone, bo niedaleko mojego domu mam "lawendowe wzgorza" i zwykle  pod koniec lata robie sobie woreczki z suszonymi kwiatami)
  • 30 g plynnego miodu

Wykonanie:

Drozdze rozkruszyc i wsypac do miseczki, wlac troche cieplej wody i odstawic na 10 min. Po uplywie 10 minut dodac pozostale skaldniki, wyrobic mikserem* ciasto. Odstawic na 1/2 godziny, potem zmiksowac jeszcze raz, przykryc sciereczka zostawic na 2 godziny do wyrosniecia.

Nastepnie uformowac okragly bochenek i przelozyc do np. do durszlaka, wylozonego sciereczka-posypana maka. Przykryc i zostawic do wyrosniecia jeszcze na 1,5 godziny (autorka bloga sugeruje sprawdzic ciasto po 1 godz., powinno zwiekszyc objetosc o ok 50%).

Piekarnik  razem z blacha, wylorzona papierem do pieczenia (jesli ktos ma uzywa sie kamienia do pieczenia pizzy), rozgrzac do 230°. Wyrosniety chleb przelozyc z durszlaka na rozgrzana blache. Przepis sugeruje wysypanie na dno piekarnika 1/2 szklanki lodu ale ja nie mialam odwagi, wiec na dno postawilam mala blaszke i tam wsypalm lod. Ma on za zadanie utworzenie pary.

Po 10 min. zmniejszyc temparature do 210 ° i piec przez 25-30 min. Wyjac upieczony bochenek na kratke i zostawic do wystudzenia.

Chlep jest bardzo smaczny i ma chrupiaca skorke. Nawet moj Maly, ktory zwykle nie przepada za razowymi chlebemi, oznajmil, ze mam go piec co tydzien.

*mikser


Efekt:



 

 

 

 

sobota, 30 stycznia 2010

Teatro alla Scala potocznie nazywany La Scala

Dzis Piazza della Scala i jeden z najslynniejszych teatrow swiata: "Teatro alla Scala". Wszyscy, choc raz w zyciu, slyszelismy o nim.

Poczynając od konca XVIII wieku La Scala odgrywa role centrum sztuki operowej o znaczeniu miedzynarodowym. W budynku miesci sie tez  muzeum i biblioteka.

Kiedy zobaczylam pierwszy raz gmach teatru przezylam wielkie rozczarowanie. Taki niepozorny i skromny. W zasadzie nie wrozniajacy sie niczym specjalnym, ale kiedy zobaczylam jego wnetrze...,przepiekne i eleganckie, nie moglam wyjsc z podziwu.

 

La Scala dzis

 

La Scala kiedys

W La Scali nie brakuje tez polskich sladow i tak np. w 1-go lutego bedzie koncertowal polski pianista Krystian Zimerman.

piątek, 29 stycznia 2010

132.800.000 euro

posizione nella classifica dei record

 

zdjecie nie moje, z internetu


Gram. Przyznaje sie. Raz w tygodniu kupuje kupon za 1euro. Za kazdym razem mam nadzieje, ze to ja bede ta szczesliwa osoba, ktora zgarnie ponad 130 milionow Euro. Gram, ale za kazdym razem zapominam sprawdzic numery bo i tak nigdy nic nie wygralam. W zeszlym tygodniu tez gralam i zapomnialam sprawdzic. Wczoraj jednak, tchnieta jakas niewidzialna sila sprawdzilam i... wygralam. Co prawda tylko 15 Euro 96 centow, ale wygralam.

A moze to jest caly sekret...nie sprawdzac i juz? ;-P

 

 

czwartek, 28 stycznia 2010

Wczoraj przed poludniem wyjrzalo na chwile sloneczko,  po szaro-burych dniach, warto bylo wyjsc na maly spacer.

Galleria Vittorio Emanuele

Galeria Vittorio Emanuele w Mediolanie to kryty pasaz, ktory laczy Piazza Duomo z Piazza della Scala. Zaprojektowana przez Giuseppe Menegoni i zrealizowana w 1865 roku. Obecnie w Galerii mieszcza sie sklepy znanych stylistow, restauracje, caffè, ksiegarnia...


 

Cztery "ramiona" galerii reperezentuja Europe, Afryke, Azje i Ameryke

 

 

 

Ameryka

 

 

Europa

 

ù

 

Afryka

 

Azja

 

Byk

 

Ta mozaika w galerii Vittorio Emanuele jest miejscem, ktorego nie mozna pominac bedac w Mediolanie. Jak chce tradycja nalezy zakrecic sie wokol siebie na genitaliach byka, ktore, jak wdac na zdjeciu, sa juz lekko naduzyte. Przynosi to podobno szczescie.  W przeszlosci jednak ta mediolanska tradycja byla troszke inna: szczescie mialo przyniesc pociganicie nogi po byku, ale tylko 31 grudnia o polnocy.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Sobota

avatar

"Avatar" - boh... wielkie rozczarownaie, pod wzgledm tresci, oczywiscie.

Ogladajac film, caly czas myslalam, gdzie ja juz widzialam podobna historie... i wreszczie w polowie filmu, eureka!!! Przeciez to historia "Tanczacego z wilkami" z przeplatana scenami z filmu "Rambo" doprawiona duza iloscia przeklenstw (przynajmniej we wloskiej wersji).

Zadalam sobie tez pytanie co poeta ups... rezyser chcial przekazc widzom przez ten film? Ok, odpowiedz jest oczywista juz po pierwszych scenach filmu: ludzie dla pieniedzy gotowi sa na wszystko...nawet na zniszczenie planety na ktorej zyja, no ale czy tak calkiem niedawno nie widzilesmy juz tego w filmie animowanym "Wall E"?

Jedynie czego mozna pogratulowac rezyserowi i jego ekipie to efektow specjalnych i przecudownych, magicznych widokow. Cale szczescie, ze poszlam na wersje 3D (bo tylko dlatego warto obrzejrzec ten film), bo z 2D wyszlabym chyba grubo przed zakonczeniem.

Mojemu Malemu bardzo sie film podobal ale ma on lat...naprawde niewiele....

Niedziela

mccurry

W niedzielny poranek udalismy sie do Palazzo della Regione gdzie do dnia 31 stycznia mozna obejrzec wystawe z ponad 240 zdjeciami znanego fotografa- Steve'a McCurry.  Wystawa, choc niewielka jesli chodzi o powierzchnie, jest fantastycznie oswietlona i podzielona tematycznie: twarze, kolory, krajobrazy, wojna, radosc. Zdjecia pochodza glownie z podrozy McCurry'ego do Afganistanu, Indii, Tybetu i Birmanii. McCurry jest dwukrotnym laureatem nagrody World Press Photo Awards.

Zdjecia sa naprawde niesamowite, a to, ktore zalaczylam jest jednym z jego najbardziej znanych ujec.