moje zycie na emigarcji
Blog > Komentarze do wpisu

Wiosna

Wiosna. Zdecydowanie nastala wiosna. Slonce grzeje coraz mocniej, zachecjac przyrode do pobudki i mnie tez.  
Wiosna doprowadza mnie do euforii jak najlepsze musujace i lekko schlodzone wino. Czuje jak babelki wiosennego powietrza uderzaja mi do glowy.
Nikt i nic nie jest w stanie mnie wyprowadzic z rownowagi, ani moj maz ani moj Mlody. Nawet szef, ktory ostanio jest naprawde ciezki do strawienia.
Budzi sie we mnie chec na zmiany. Przestawiam, ustawiam, znieniam kolory z zimowych na wiosenne i staram sie przebywac jak najwiecej na swiezym powietrzu by dotlenic moj skolowany mozg. Laduje akumulatory, aby dotrwac do wakacji.
Cala ta euforia zacmiewa mi jednak na tyle umysl, ze bez przerwy robie jakies glupstwa, az sama sie siebe boje. Przesadzilam chyba z tym swiezym mediolanskim powietrzem,  jest w nim zdecydowanie za duzo smogu.
Objawy przedawkowania zaczely sie wczoraj. Podjechalam do supermarketu po zakupy. Do sklepu wparowalam jak na szkydlach, lekka jak motylek. Jak nigdy uwinelam sie szybko, nie poklocilam sie z kasjerka, nie rozerwala mi sie reklamowka. Jednym slowem wszystko poszlo jak po masle. Zadowolona z siebie pomknelam wozkiem pod samochod. Czesc toreb wstawilam do bagaznika a czesc postawialm na ziemi obok drzwi pasazera, bo nie miescily sie do tylu. Pozniej mialam wsadzic je do samochodu. W miedzyczasie odstawilam wozek pod sklep, wsiadlam do samochodu i odjechalam. Zaparkowalam w garazu, wyjelam torby z bagznika i .... a gdzie reszta? No wlasnie, zostala na parkingu na ziemi.
No to biegiem pod sklep z nadzieja, ze odnajde tam moje siaty. Na szczescie nikt nie skusil sie na platki, mleko, kluski i jogurty.  Staly sobie bidulki na srodku parkingu i czekaly. W domu nawet nie wspomnialam o wydarzeniu, bo gadniu nie byloby konca.
Dzis jeszcze nic nie wywinelam, ale i dzien tez jeszcze sie nie skonczyl wiec wszystko przede mna.

 

środa, 23 marca 2011, alf19

Polecane wpisy

  • "Kobieta na Mrsie, mezczyzna na Wenus"

    Kolejny mglisty dzien i do tego jeszcze poniedzialek. Nie ma gorszej mieszanki. Jedynie zapach porannej kawy, ktora przygotowal dzis rano moj maz, zmobilizowal

  • Bardzo dluuuugi weekend!

    Odwoluje, ze w Mediolanie jest zima. Nie za zimno, slonecznie i przede wszystkim bezsniegowo. Nie to co w Polsce czy na swiecie, az strach pomyslec. Tu to chyba

  • "Deszcz jesienny"

    Leopold Staff "DESZCZ JESIENNY O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...