moje zycie na emigarcji
Blog > Komentarze do wpisu

"Kobieta na Mrsie, mezczyzna na Wenus"

Kolejny mglisty dzien i do tego jeszcze poniedzialek. Nie ma gorszej mieszanki. Jedynie zapach  porannej kawy, ktora przygotowal dzis rano moj maz, zmobilizowal mnie do stawienia czola znienawidzonemu poniedzialkowi.
Obowiazki jednak wzywaja i nawet gdybym chciala poleniuchowac troche to nie moge. Nie moge  i juz. Mam kilka zaleglych i niecierpiacych zwloki spraw, ktore i tak juz za dlugo czekaly na swoja kolej i ktore w zasadzie mogl spokojnie zawatwic tez moj mezczyzna, ale jego wymowki sa zawsze wazniejsze od moich. Praca, zebranie, nie moge spoznic sie do biura....
Dzis wiec czeka na mnie:
poczta: odebrac polecony, ktory lezy juz tam prawie miesiac - oby nie mandat
ufficio scolastico (urzad w gminie zjamujacy sie spawami szkolnymi): wyjasnienie o co chodzi z zaleglymi oplatami za obiady malego, bo wedlug nich zalegam na prawie 376 euro - co nie jest prawda bo place regularnie
szpital: odebranie wynikow badan
Niby niewiele tego jest i wydawac by sie moglo, ze wszystko zlatwie w  dwie minuty to nie mam sie co ludzic. Pewnie jak zwykle strace nie tylko nerwy ale i pare cennych godzin i nie obejdzie sie bez kolejek, tlumaczen czy odsylania do kolejnych okienek, jak to zreszta czesto zdarza sie we wloskich urzedach, zwlaszcza tych panstwowych.
Oprocz tego dzis wieczorem musze zdecydowac wreszcie jakie wybrac firany z posrod kilkunastu probek, ktore dostalam od krawcowej, pomoc malemu w referacie z historii o Sumerach, pomyslec co zrobic na kolacje i uprasowc sterte ciuchow jaka uzbierala mi sie po 5 praniach zrobionych w ten weeekend, no i do tego musze jeszcze wpasc do pracy na 2-3 godziny.
Przypomiala mi sie swietna francuska komedia z Sophie Marceau pt. "Kobieta na Mrsie, mezczyzna na Wenus".
Cos mi sie wydaje, ze zastosuje taki sam plan. Zmienie sie z mezem na obowiazki, wtedy zobaczymy, czyje wymowki beda wazniejsze.
poniedziałek, 17 stycznia 2011, alf19

Polecane wpisy

  • Wiosna

    Wiosna. Zdecydowanie nastala wiosna. Slonce grzeje coraz mocniej, zachecjac przyrode do pobudki i mnie tez. Wiosna doprowadza mnie do euforii jak najlepsze musu

  • Bardzo dluuuugi weekend!

    Odwoluje, ze w Mediolanie jest zima. Nie za zimno, slonecznie i przede wszystkim bezsniegowo. Nie to co w Polsce czy na swiecie, az strach pomyslec. Tu to chyba

  • "Deszcz jesienny"

    Leopold Staff "DESZCZ JESIENNY O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...

Komentarze
cucinissima
2011/01/17 16:51:09
Trafilam na Twojego bloga, bo..... na moi blogu widze jesli ktos klikal na link prowadzacy innej strony. Po pierwsze bardzo sie ciesze, ze moj blog wsrod Twoich kulinarnych inspiracji (jestem ciekawa, czy wyprobowalas jakis przepis.... ).
Po drugie bardzo mi sie podba Twoj blog, przejrzalam na szybko kilka wpisow, to co mnie uderzylo od razu to ze potrafisz odkrywac piekno miasta, na ktore wszyscy narzekaja (np. wpis Milano Liberty bardzo mi sie spodbal). Ja w samym Mediolanie nie mieszakam, tylko w Gorgonzoli, ale jak juz sie do Milano zapuszcze to ..... ciezko mi sie tam odnalezc.
Pozdrawia cieplo
Magda
-
2011/01/17 21:04:01
Witam, fajnie, ze zajrzalas. Ja tez nie mieszkam w samym Mediolanie bo chyba bym nie wytrzymala ale jezdze codziennie do pracy do centrum. Raz kocham to miasto a raz nienawidze. Zalezy od dnia.
Znam Gorgoznole bo mieszkam w sumie niedaleko.
Co do kuchni to szukam ciekawych blogow kulinarnych a zwlasza takich, w ktorych jest mowa o wloskiej kuchni. ;)
-
2011/01/17 23:29:19
Zajrzałam zajrzałam i pewnie jeszcze będę, bo wszytkiego naraz nie da się przeczytać, a bardzo fajnie piszesz :)
Pozdrawiam cieplo
-
2011/01/18 19:04:24
olej to wszystko i idź na wino! albo wpadnij do mnie, zapraszam:)
-
2011/01/18 20:53:46
Basiastar, chetnie zastosuje sie do twojej rady ;) Pozdrawiam